MSR i przyjaciele. Finał Szlachetnej Paczki.

25 listopada br. o. Jacek Wójtowicz na Mszy św. o godzinie 9.30 wraz ze wspólnotą mężczyzn z Męskiej Strony Rzeczywistości zaprosili wiernych do udziału w zrobieniu Szlachetnej Paczki. Przedstawił też historię rodziny, która została wybrana. 

Udostępniono również nr konta na ten cel. Już po Mszy św przyszło wiele osób do zakrystii przynosząc pieniądze oraz oferując rzeczy materialne a były to lodówka, chemia  oraz kurtki zimowe. W następnym tygodniu na prośbę o. Jacka o konkretną rzecz nieznana osoba dała nowy profesjonalny materac przeciwodleżynowy.

Była też nieoceniona pomoc rodziny w tak pięknym zapakowaniu Paczki. 

Uzbierana została kwota 3250 zł. Do tej sumy dołożyli się również zakonnicy z klasztoru Franciszkanów.  

Po zrobieniu jednej Paczki zostało nam jeszcze pieniędzy – 550 zł. Podjęliśmy decyzję o zrobieniu jeszcze jednej Paczki. Była to ostatnia rodzina w bazie Szlachetnej Paczki w Krośnie, która nie miała darczyńców a do finału zostało tylko dwa dniu. Matka 82 lata z chorowana i syn 57 lat. Ojciec nie żyje. Syn został przy matce, aby się nią opiekować. Udało się zrobić nawet więcej niż to co było koniecznością dla tej rodziny. Jeszcze została reszta 22 zł. 

 

 

Bardzo zależało nam na osobach, które jeszcze nigdy nie pomagały i wreszcie otworzyły się, zaryzykowały i pomogły. Bóg nie da długo czekać z odpowiedzią – zobaczycie. Dzięki również kierownikom sklepów, które gdy dowiedziały się na jaki cel kupujemy rzeczy rezygnowały z marży to jest niesamowite. Warto pomagać, bo jak mówi Pan przez Apostoła: „Większa jest radość w dawaniu aniżeli w braniu”.

 

Jeszcze jedno na koniec. Zaangażowanych osób fizycznie było 10 osób niewiele, aby umieć pogodzić to z obowiązkami dnia codziennego, ale daliśmy radę.