A jednak przyszli. Rekolekcje dla mężczyzn.


Od 28 do 30 marca w naszym kościele odbyły się po raz pierwszy Rekolekcje dla Mężczyzn. Miały miejsce o nietypowej porze bo od godziny 22.00 do 24.00.

Jak mówi o. Jacek Wójtowicz, który wraz ze wspólnotą Męska Strona  Rzeczywistości zaryzykował. I udało się chociaż w pierwszym dniu 10 min. przez 22.00 w kościele było około 5 osób. W ciągu 10 min kościół wypełnił się w pierwszym dniu około setką mężczyzn. 

To pierwszy cud. Jak stwierdza o. Jacek. Pan Bóg trzyma nas do końca w niepewności, w napięciu i stresie. 

Każdy dzień rekolekcji miał tę sam plan. Adoracja Najświętszego Sakramentu. Podczas której rozważana było litania do Serca Pana Jezusa. Męskie Serce Jezusa mówiło do męskich serc zgromadzonych mężczyzn. 

Następnie świadectwa mężczyzn. W pierwszym dniu wystąpił Krzysztof Piech  ze  wspólnoty  Emmanuel  z  Jasła.  Mówił  jak  wiara  w  Boga  miała  pozytywne  przełożenie  na  innowacyjność  w  firmie , której  jest  szefem.  

Ojciec Jacek w czasie Mszy św. podczas homilii ukazał pierwszą duchową moc mężczyzny jaką jest wola. Mówił o tym zagadnieniu na kanwie słów Jezusa kierowanych do ludzi których uzdrawiał: Czy chcesz być uzdrowiony. Stwierdził, że Jezus ma moc uzdrowić ale tylko wtedy gdy ty sam tego będziesz chciał i gdy wola twoja będzie chciała współpracować z wolą Jezusa.

W drugim dniu także o dziwo frekwencja dopisała. Nieraz na rekolekcjach bywa różnie  zwłaszcza  w  drugim  dniu.  

Adoracja Pana Jezusa.

W ramach świadectw swoje świadectwo w nietypowy sposób powiedział o. Jacek Wójtowicz mówiąc, że zawsze trzeba mieć plan B.

Mówił o swojej młodości kiedy to w wieku 14 lat słowo tata zamienił na stary a mama na stara. Jak grając w kapeli metalowej otarł się o narkotyki, alkohol i seks. W końcu zobaczył śmierć przyjaciela który umarł z przedawkowania narkotyków. Jak do chodził do siebie i jak bardzo w tym pomógł mu jego własny ojciec., którego pamięta z trzech bardzo znamiennych postaw ojca, które zapadły mu w pamięć i do dnia dzisiejszego motywują go do nie poddawania się w trudnych życiowych sytuacjach.

Trzeci ostatni dzień rekolekcji. Adoracja Pana Jezusa podczas, której poprzez medytację wezwań z Litanii do Serca Jezusa uświadamiamy sobie jak kocha nas męskie Serce Jezusa i uczy nas mężczyzn kochać ludzi, których Bóg nam dał, abyśmy byli za nich odpowiedzialni.

Następnie świadectwa trzech mężczyzn. Krzyśka, Bartka, którzy mówili o spotkaniu wspólnoty Męskiej Strony Rzeczywistości i dlaczego właśnie tak wspólnota. To samo życie wymogło na nich poszukiwanie czegoś co pozwoli im zrozumieć po co wiara, jak nie zmarnować życia i co dwie głowy to nie jedna. Adam zaś podzielił się swoim doświadczeniem Boga w życiu bez, którego nie dałby po prostu rady. Wiara stała się siłą, motorem i motywacją aby nie zgubić się w tym wszystkim czym nieustannie bombarduje nas świat.

Ojciec Jacek w homilii ukazał, że mężczyzna podejmujący właściwe decyzje co powoduje też podjęcie właściwego celu jakim jest cel ostateczny a więc życie wieczne przypomina styl życia wojownika. Pierwszym takim wojownikiem Boga w Starym Testamencie był Samson.

Rekolekcje zakończył śpiew hymnem pierwszych chrześcijan idących na śmierć w czasie prześladowań : Chrystus Wodzem …

Wszelkie podziękowania za przebieg rekolekcji składamy wobec członków Męskiej Strony Rzeczywistości rejonu Podkarpacie.


2 komentarze do “A jednak przyszli. Rekolekcje dla mężczyzn.”

  1. Jezus powiedział do Piotra,który był silnym,zdrowym,realnie myślącym mężczyzną,że jest skałą i na niej zbuduje Kościół.My,współcześni faceci również musimy być mocni,niezłomni,twardzi jak skała,by na takim fundamencie budować naszą męskość.Trzeba nam kapłanów i wiernych zahartowanych życiem,walką z przeciwnościami losu,odważnych i wytrwałych w głoszeniu przesłania Bożego.Z takimi mężczyznami mogłem się spotkać na tegorocznych rekolekcjach.Zarówno kapłan, jak i setka uczestników pokazali,że są wśród nas prawdziwi wojownicy Jezusa,którzy pod Jego sztandarem współtworzą Kościół XXI wieku.

  2. Jeśli mówi się o kryzysie współczesnego Kościoła,to…,,któż jak nie Bóg”i silni katoliccy faceci stawią mu czoła?Tacy pojawili się na nocnych spotkaniach rekolekcyjnych.W tym czasie mogliśmy uzmysłowić sobie,iż bycie mężczyzną jest związane z naszą wolą,uporem,podejmowaniem właściwych decyzji,odpowiedzialnością,walką i patrzeniem w przyszłość bez lęku.Dojrzeć do swej roli,poznać głębiej tożsamość to cele,które osiągniemy dzięki Chrystusowi adorowanemu przez nas w Najświętszym Sakramencie i który nas umocnił.Dziękuję O.Jackowi i panom z MSR za chwile skupienia,analizy duchowej .Myślę,że następne rekolekcje również pobudzą naszą świadomość istnienia i wiarę,zwłaszcza u tych,którzy nie mieli chęci czy odwagi,by się teraz pojawić.

Możliwość komentowania jest wyłączona.