Jesienna pielgrzymka 19-20.10.2019 r.

W jesiennej pielgrzymce parafialnej 19-20 X 2019r. wzięło udział 13 uczestników pod opieką naszego proboszcza, o. Krzysztofa Janasa.

  W pierwszym dniu towarzyszyła nam myśl św. Maksymiliana ,,Tylko miłość jest twórcza’’, zmierzaliśmy bowiem do Krakowa na uroczyste obchody stulecia Rycerstwa Niepokalanej w Polsce. W drodze zatrzymaliśmy się w Dziekanowicach, gdzie znajduje się sanktuarium Macierzyństwa NMP z Jej łaskami słynącym koronowanym wizerunkiem. Tu zwiedziliśmy pod opieką tamtejszego proboszcza  jedną z najstarszych budowli sakralnych w Polsce południowej, kościółek z XIIIw. z resztkami polichromii pochodzących z wieku XII.

  W Krakowie przed kościołem o. Franciszkanów zgromadziły się rzesze pielgrzymów. O godz. 11.30 w auli bł. Jakuba rozpoczął się interesujący wykład o.Piotra Cubera nt. historii Rycerstwa Niepokalanej w Polsce. Następnie przeszliśmy do kościoła, gdzie w duchu dziękczynienia odmówiliśmy różaniec, a potem wzięliśmy udział w uroczystej Eucharystii zakończonej aktem oddania się Niepokalanej wg św. Maksymiliana.

Po przyjeździe do Lubomierza, przyjęci serdecznie przez proboszcza parafii,  o. Piotra Głoda udaliśmy się na spoczynek w gościnnej Albertówce.

  Drugi dzień upłynął pod hasłem: ,,Każdy dzień jest ważny’’. Po śniadaniu wyruszyliśmy do Ludźmierza, gdzie w cudowny sposób króluje Matka Boża, Gaździna Podhala, obdarzając wszystkich przybywających pokojem i radością, wysłuchując zanoszonych próśb. Dołączyliśmy nasze intencje do licznych modlitw rzesz pielgrzymów, biorących udział w Eucharystii. Nasz opiekun, o. Krzysztof uczestniczył w koncelebrze, modląc się w intencji nas uczestniczących w pielgrzymce. Po obiedzie przechadzaliśmy się po ogrodach Maryi, przystając przed stacjami kolejnych tajemnic Jej życia i podziwiając przepiękne posągi z białego marmuru. A wszystko to pod lazurowym niebem, wśród złotych liści i w ciepłych promieniach słońca napełniło nasze serca wdzięcznością dla Bożej hojności.

  Pełni wrażeń udaliśmy się w drogę powrotną do Krosna, dokąd przybyliśmy wieczorem zmęczeni, lecz pełni dobrych wrażeń.